17933656 - Young Businessman With Many Luggages On The Road

Rezygnacja- druga strategia metody RAZEM

Próbowałeś kiedyś wlać jakiś napój do szklanki, która jest już wypełniona po brzegi? Domyślam się, że większość ludzi nie robi takich rzeczy. Zasada jest taka, że jeśli przestrzeń jest wypełniona po brzegi, to nie ma w niej miejsca na nic nowego. Najpierw musisz wypić to co już jest, dopiero potem możesz nalać nowego napoju.

W poprzednim artykule związanym ze strategią RAZEM mówiłem o interpretacji i jak ważne jest to, jakie znaczenie nadajemy poszczególnym zdarzeniom. W tej części pragnę Ci powiedzieć o kolejnej bardzo istotnej strategii – dotyczy ona rezygnacji.

Obejrzyj film lub posłuchaj mp3:

 

Rezygnacja z reguły kojarzy nam się negatywnie: „Jak to?! Mam z czegoś zrezygnować?”.  Jesteśmy zaprogramowani na ciągłe gromadzenie. Zbieramy jakieś przedmioty, zdobywamy nową wiedzę, pojawiamy się na nowych kursach, czytamy kolejne książki, chcemy posiadać coraz więcej… Więcej, więcej i więcej. Idąc dalej z tym bagażem jest nam po prostu bardzo trudno. Nie dość, że już jest nam ciężko, to podczas dalszej podróży, raz po raz dokładamy kolejne bagaże. Dlaczego jest to problem? Odpowiem Ci opowieścią.

 

Historia o dwóch mnichach

MnichHistoria dotyczy dwóch mnichów, starszego i młodszego, należących do klasztoru, który wymaga złożenia dwóch ślubów – milczenia i czystości, w tym niedotykania kobiet. Obaj mnisi wyruszyli razem w podróż, mającą na celu dotarcie do innego klasztoru. Droga miała im zająć kilkanaście dni. Jak się domyślasz, skoro złożyli śluby milczenia, to szli w całkowitej ciszy, kontemplując przyrodę, obserwując swoje myśli, będąc tu i teraz. W pewnym momencie doszli do rzeki, na brzegu której siedziała kobieta. Chciała przejść na drugą stronę, ale bardzo się bała. Starszy z mnichów, mimo ślubu czystości, podchodzi do niej, bierze ją na ręce i przenosi na drugi brzeg. Tam zostawia ją i dwaj mnisi ruszają dalej. Szli tak jeden dzień, potem drugi, trzeci, czwarty. W końcu młodszy mnich nie wytrzymuje i pyta swego starszego brata: „Bracie, powiedz mi, bo nie daje mi to spokoju. Jak to jest możliwe, że obłożony ślubami czystości, Ty bierzesz kobietę na ręce i przenosisz ją na drugą stronę rzeki? Nie daje mi to absolutnie spokoju”. Na co starszy brat odpowiada: „Widzisz, ja ją przeniosłem tylko przez rzekę, co trwało może dwie minuty. Ty ją niesiesz już piąty dzień. W czasie jak ją niosłeś w swoim umyśle, nie zauważyłeś tego wszystkiego, co było wokół nas”. Od tego momentu bracia umilkli i wędrowali dalej.

Zobacz, jak często w naszym życiu jest tak, że pewne doświadczenia, które nas zaintrygują i ściągną naszą uwagę, zbyt mocno nas absorbują. Wyobraź sobie teraz, że ruszasz w przygodę, na jakąś wycieczkę i wokół są fantastyczne widoki. Twoje myśli jednak skupione są zupełnie na czymś innym. Przecież to jasne, że nie zobaczysz tego wszystkiego, co jest wokół Ciebie. Taką przygodą właśnie jest nasze życie. Każdego dnia podróżujemy w jakimś kierunku, mamy swoje cele, chcemy coś osiągnąć, na czymś nam zależy i jednocześnie wiele zbędnych myśli powoduje, że tego wszystkiego, co jest dla nas dostępne, zupełnie nie zauważamy. To jak ze wspomnianą szafą lub garderobą – jesteśmy pełni po brzegi. Czym pełni? Pełni niepotrzebnych myśli. Myśli, które można zutylizować.

Przykład z życia

Podam Ci inny przykład – wyobraź sobie, że jesteś na lekcji obcego języka w szkole językowej i w tym czasie myślisz o tym, co wczoraj zostało niezrobione w Twojej pracy. A może myślisz o tym, że w przyszłym tygodniu już jedziesz na urlop i jak to będzie fantastycznie odpocząć, pogrillować, spotkać się ze znajomymi. To są myśli, które w tym kontekście absolutnie nie są potrzebne. One zaprzątają Twój umysł i gdybyś się z nich oczyścił, dużo więcej mógłbyś przyjąć.

Jeżeli masz swój cel, a zakładam, że tak jest, skoro czytasz ten artykuł, to pewnie poszukujesz nowych rozwiązań. Skoro na czymś Ci zależy, to gwarantuję Ci, że możliwości zdobycia rozwiązania problemów cały czas są wokół Ciebie. Nie zauważasz ich jednak z bardzo prostego powodu – jesteś przepełniony po brzegi. Zrezygnuj z tego.

Opowiem Ci, jak to można zrobić.

Najlepiej zacząć oczywiście od przestrzeni fizycznych. Spójrz na swoje biurko, zobacz z czego nie korzystałeś od dłuższego czasu, np. miesiąc czy kilka miesięcy. Może będziesz zaskoczony, że leży na nim jakaś książka, która była otwarta przez Ciebie ponad rok temu, bo coś chciałeś z niej przepisać, znaleźć, czymś się zainspirować. I wciąż tam jest. Zobacz, z czego nie korzystałeś od dawna i pousuwaj to wszystko. Zaraz zauważysz, że zrobi się przestrzeń i miejsce na coś nowego. Jeżeli masz ogarnięte biurko, to przyjrzyj się swojej szafie. Ile masz tam ubrań, których nie nosiłeś od dawna? Poza tymi, które obdarzasz szczególnym sentymentem, zapakuj wszystkie, których nie nosiłeś przynajmniej od roku w karton i postaw w przedpokoju lub w garderobie. Jeżeli przez miesiąc nie zajrzysz do tego pudełka, to proponuję Ci, oddaj te ubrania potrzebującym. W ten sposób zacznij oczyszczać wokół siebie przestrzeń. Zwróć uwagę, ile w szufladach kuchennych jest niepotrzebnych rzeczy. Może jest to narzędzie kuchenne np. nowy ubijak do jajek, który kupiłeś jakiś czas temu, a stary jeszcze tam zalega zupełnie niepotrzebnie.

Oczyszczenie tego wszystkiego wokół Ciebie jest dobrym symbolem i może być przepustką do tego, aby opróżniać ze swego umysłu te wszystkie rzeczy, które są niepotrzebne. A co to może być? Wszystkie doświadczenia, których się np. wstydzisz, myśli obniżające poczucie własnej wartości i wszystkie takie, które zabierają Cię z danego miejsca w inne. To właśnie w tym miejscu, tu i teraz, możesz najwięcej skorzystać: poznać nowych fascynujących ludzi i nauczyć się czegoś nowego. Naprawdę warto to robić.

Nie wszystko na raz.

Najczęściej podczas robienia różnych postanowień np. noworocznych, bierzemy na siebie dodatkowe obowiązki, a potem kolejne i kolejne. Tym razem proponuję – zobacz z czego możesz zrezygnować i usuń to, co jest Ci niepotrzebne.

Technicznie wygląda to w ten sposób, że tego typu myśli powinieneś mentalnie przenieść za siebie, wtedy Twój świadomy umysł nie będzie się z nimi konfrontował, nauczysz się tego, że one są z tyłu. To nie jest zaklinanie rzeczywistości, nie mówimy, że ich nie ma. One są, tylko tam z tyłu. W związku z tym nie zabierają przestrzeni w Twoim umyśle. Będziesz mógł swobodnie obserwować to, co się wokół Ciebie dzieje, poznawać nowych ludzi, poprawiać swoją efektywność i przyjmować nowe lekcje.

Nawet ta lekcja, którą Ci w tej chwili daję o rezygnacji, zależy od tego, jaki masz umysł – czy jest zaprzątnięty tysiącem innych rzeczy? Zobacz, co się z nim dzieje w tej chwili. Być może masz jeszcze otwarte inne okienko na komputerze, może obserwujesz Facebooka, może rozpraszasz się jeszcze czymś innym, a tysiące myśli zabiera Ci możliwość korzystania z tej lekcji.

Zarówno z mojego doświadczenia, jak i tysięcy moich klientów, wynika, że poukładanie tego tematu sprawi, że Twoja efektywność osobista znacznie wzrośnie. Jeśli zrobisz w swoim umyśle przestrzeń na coś nowego i bardzo wartościowego, będziesz szczęśliwszym człowiekiem. Będziesz mógł lepiej pomóc sobie i ludziom, którzy są wokół Ciebie. Będziesz mógł tez zrealizować swoje cele, a wierzę, że je masz.

Podsumowując – pamiętaj, aby rezygnować z tego wszystkiego, co jest Ci niepotrzebne.

 

Jeżeli chciałbyś ze mną pogadać zapraszam Cię do mini konsultacji – zostaw na dole swój komentarz. Napisz mi, na czym Ci zależy, aby tego już nie było i z czego chciałbyś zrezygnować.Dam Ci, mam nadzieję kilka dobrych podpowiedzi.

Żeby dowiedzieć się więcej o tej strategii, zapraszam Cię do zapoznania z moją książką Potęga Życia.

 

Trzymaj się zdrowo,
Lechosław Chalecki

  • Rezygnacja
    Rezygnacja

    Preferujesz słuchanie?
    Pobierz plik mp3 z drugą strategią metody RAZEM.
    Korzystaj z przydatnej wiedzy tak, jak lubisz.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *