Po Co Nam Asertywnosc

W IV sezonie Centrum Sedna postawiłem sobie za cel pomaganie ludziom w realizacji ich marzeń. Nie da się jednak zrealizować tych marzeń bez asertywności. Dlaczego? Właściwie po co nam asertywność? By mieć odwagę i siłę realizować swoje marzenia.

Zdarza się, że mamy już swoją drogę, którą chcemy wybrać i którą chcemy podążać, ale w związku  tym, że nie jesteśmy asertywni, inni ludzie nas zabierają w boku w swoje ścieżki. Jeśli chcemy przejść swoją drogę i zrealizować SWÓJ cel, a nie wszystkich innych ludzi, to powinniśmy nauczyć się asertywności.

Dlaczego to tak ważne?

Jeżeli nie będziemy asertywni, to pytanie czyje marzenia będziemy realizować? Swoje czy czyjeś? Asertywność dobrze pojmowana może nam pomóc w realizacji naszego celu dużo szybciej.

Czym jest asertywność?usmiechnieta kobieta

Moją definicją asertywności jest styl życzliwo-konsekwentnej komunikacji. Bardzo ważna jest w nim kolejność, najpierw życzliwość, później konsekwencja. Pierwszy człon oznacza, że koncentrujemy się na innych ludziach po to, aby ich zrozumieć, a drugi człon – konsekwencja – że koncentrujemy się na sobie po to, aby osiągnąć to, na czym nam zależy lub obronić swoje wartości. Na potrzeby biznesu jest to życzliwość i konsekwencja, a na potrzeby rodzinne jest to miłość i prawda. Ten drugi rodzaj może być wykorzystany przykładowo w taki sposób: „Synu, kocham Cię, jednak nie godzę się, żebyś tak się zachowywał…”.

Dla wielu ludzi asertywność kojarzy się z odmową, z umiejętnością mówienia „NIE”. Dla mnie jednak osoba asertywna to taka, która ma sposób komunikacji, którym nie zraża do siebie innych ludzi i dzięki temu realizuje swoje zamierzenia i broni swoich wartości. Dzięki czemu nie wychodzi kolokwialnie ujmując na frajera. Osobę asertywną cechuje też spokój, pewność siebie i jednoczesna empatia w stosunku do drugiego człowieka.

Czy każdy może być asertywny? Czy trzeba się z tym urodzić?

Można się oczywiście tego nauczyć. Jestem tego żywym dowodem. Na pewno nie należę do ludzi którzy w swoich ustawieniach fabrycznych są asertywni.

Z natury jestem dawcą. Bardzo lubię ludziom pomagać i nawet zrezygnuję z tego, co jest dla mnie istotne po to, żeby tylko pomóc innym. Jednak gdy patrzę na swoje doświadczenia, bywały takie momenty w moim życiu, że było to nadmiernie wykorzystywane. Czułem się jak frajer i asertywność była mi bardzo potrzebna po to, abym obronił swoją godność i swoje wartości.

Okazało się, że była też przydatna do tego, abym mógł innych czegoś nauczy. W końcu jeżeli będę non stop ludzi w czymś wyręczał, to oni nigdy się nie nauczą tego robić sami. Powiedzmy, że pracuję w jakiejś firmie i nie jestem asertywny w stosunku do swojego kolegi, który bardzo często prosi mnie, żebym został po godzinach i zrobił za niego robotę. Wtedy po pierwsze ja tracę swój czas, a po drugie nie pomagam w niczym swemu koledze. Paradoksalnie jedynie wydaje się, że jeżeli odmówię, to mu zaszkodzę, a właśnie pomagam mu, ponieważ dzięki temu w końcu się ogarnie i będzie bardziej efektywny i zrozumie, co to znaczy zostawać po godzinach. Takich przykładów można opisywać bardzo dużo ale ogólnie sprowadzają się do tego, że powinniśmy dawać innym wędkę a nie rybę.para, rozmowa, komunikacja

Jak rozwijać asertywność?

To tak jak ze wszystkim – pierwsza rzecz to świadomość – na jakim poziomie asertywności teraz jestem? Jakim jestem typem człowieka? Z jednej strony są ludzie bardzo ulegli – po prostu godzą się na wszystko, a potem mogą się niedobrze z tym czuć. A z drugiej strony są ludzie bardzo nastawieni na „ja”, nie liczą się z innymi w ogóle, bo tylko i wyłącznie oni są istotni, więc na wszystko co się dzieje, patrzą przez pryzmat swojego własnego „ja”. Dla mnie ani jedno, ani drugie nie jest asertywnością. Asertywnością jest środek, czyli: życzliwość – zauważam jedną stronę i konsekwencja – bronię własnych wartości. Zrozumienie tego, gdzie jestem na osi od uległości do zdecydowania, pozwala na głębsze poznanie siebie. Warto pamiętać o kolejności: najpierw życzliwość, czyli poświęcenie uwagi drugiej osobie, a potem  konsekwencja – bo mam prawo oczekiwać zrozumienia.

Czy można uważać się za asertywnego, a wcale nim nie być?

Ważna jest świadomość. Koś może uważać się za asertywnego, a jednocześnie bardzo ulegać innym. Każdy z nas ma na swój temat określone spostrzeżenia, często zupełnie inne niż mają nasi znajomi. Prawda leży gdzieś pośrodku. Naukę asertywności można wręcz rozpocząć od tego, że zaczniemy o tym rozmawiać z naszymi bliskimi, a zwłaszcza z naszym partnerem – jak ty postrzegasz moją asertywność? Jestem bardziej zdecydowany czy uległy? Wtedy fajnie, bo z naszego wspólnego doświadczenia podczas rozmowy wychodzą edukacyjne historie:

– Czy to zdarzenie było pozytywne?

– Nie, bo tu wyszliśmy na frajerów.

– A to było asertywne?

-Nie, bo tu tak naprawdę zlekceważyliśmy drugiego człowieka, na siłę obstając przy swoim.

– To jak powinniśmy postąpić, by to było asertywne? Jak powinna wyglądać komunikacja?

– Może tak…?

Wtedy też możemy pomyśleć o innym efekcie naszego asertywnego zachowania. To też jest nawyk, dlatego bardzo dobrze, że na Centrum Sedna przychodzą pary, przyjaciele i mogą potem o tym rozmawiać, ucząc się od siebie nawzajem.

Czego współczesnym ludziom brakuje, że muszą uczyć się asertywności?

Myślę, że to nie tylko dzisiejsi ludzie nie są asertywni. kobieta nie słuchaZawsze tak było. Teraz bardzo dużo naszej uwagi zabierają media, Internet i bardzo mocno nasze myślenie nie jest świadome – ono po prostu jest. Często przyjmujemy skądś wzorce, a zupełnie nie pamiętamy skąd. Dlatego powinniśmy być asertywni. Potrzebne jest to dlatego, że dzięki temu będziemy mogli postawić granice. Umiejętność stawiania swoich granic jest objawem konsekwencji, która jest niezbędna w realizacji własnych marzeń.

Na poprzednim spotkaniu Centrum Sedna mówiliśmy, jak mieć wystarczająco dużo pieniędzy. Osoba, która nie jest asertywna nie będzie mogła mieć ich wystarczająco dużo, ponieważ z jednej strony nie jest konsekwentna w rozwoju swoich kompetencji, a z drugiej strony często się rozprasza, bo ktoś ją o coś prosi. Może budować swoje kompetencje, swój biznes, a ktoś mówi: „Słuchaj, czy mogłabyś mi poświęcić trochę czasu?”. I taka osoba, zamiast skupić się na rozwoju, na zarabianiu  pieniędzy, na odpowiednim myśleniu, poświęca czas czemuś, co nie jest efektywne. I tu nie chodzi o to, żebyśmy swoim przyjaciołom odmawiali pomocy – to jest zupełnie coś innego – a o to, żebyśmy znaleźli w tym zdrową równowagę.

Bycie asertywnym stało się też trochę modne. Myślę, że z 15-20 lat temu był wielki bum na asertywność, bo wtedy pojawiło się to sformułowanie i zaczął się trend na zadawanie sobie pytania: „Czy ja jestem asertywną osobą?”. Teraz myślę, że warto sobie zadać pytanie: „Do czego ta asertywność jest mi potrzebna?”. Moim zdaniem na prawie każdym etapie życia, w momencie kiedy o coś prosimy, chcemy coś przekazać lub obronić własne stanowisko biznesowo czy prywatnie, asertywność nam bardzo mocno może w tym pomóc. Dzięki asertywności nie stracimy przyjaciół i zachowamy swoje wartości, zachowamy swoją godność. Możemy co najwyżej stracić fałszywych przyjaciół, a tych co są prawdziwi – nadal nie tracimy.

Co szykuje się na Centrum Sedna?

Chciałbym, aby uczestnicy przynieśli przykłady ze swojego życia, w których doświadczyli braku asertywności swojej lub swoich znajomych i kiedy doświadczyli mega asertywności. Chciałbym też, aby podczas Centrum Sedna ludzie nauczyli się odróżniać asertywność od grubiaństwa, czyli „nie, bo nie”. To będzie praca na przykładach po to, by pokazać uczestnikom, że to, o czym mówimy, ma już odzwierciedlenie w ich życiu. Zamierzam tak poprowadzić spotkanie, by ludzie wracając do domu, mieli gotowe narzędzia do wykorzystania i w biznesie, i w życiu rodzinnym.

Bardzo dziękuję Ci za lekturę artykułu i zapraszam Cię na najbliższe Centrum Sedna. To już szóste spotkanie IV sezonu, czyli przed nami zostaną już tylko cztery. To też jest ostatni sezon Centrum Sedna, już w czerwcu będzie zakończenie. Jeżeli ktoś chciałby podwyższyć swoje kompetencje i realizować swoje marzenia, a potrzebuje w tym zakresie pomocy, to warto być z nami na Centrum Sedna, bo takiej możliwości od września już nie będzie. Zapisy jak zawsze na www.CentrumSedna.pl

Trzymaj się zdrowo,

Lechosław Chalecki

Podpis do bloga bez tla

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *